Blog
Sprawy różne
adamo21
adamo21 Internetowy aktywista, jedną nogą w zakonie (drugą nogą - od sierpnia 2012).
0 obserwujących 113 notek 25734 odsłony
adamo21, 8 lipca 2012 r.

Co słychać w czołówce Indeksu Państw Upadłych

W kwestii Sudanów... (będę do teraz przypominał: Republika Sudanu na 3. miejscuIndeksu Państw Upadłych autorstwa think-tanku Fund for Peace; Sudan Południowy - "w przybliżeniu" na 4., ale oficjalnie nie został sklasyfikowany, bo za krótko istnieje.. a propos - jutro pierwsza rocznica ogłoszenia niepodległości przez Południe).
 
1. Od czwartku w Addis Abebie toczyła się kolejna runda rozmów między Sudanami, jednak wczoraj negocjatorzy się rozjechali do domów - przedstawiciele Południa chcą wziąć udział w obchodach pierwszej rocznicy niepodległości, co już jutro. Strony mają się ponownie spotkać w stolicy Etiopii w czwartek 12 lipca. W tym samym czasie i w tym samym mieście toczyć się będzie szczyt Unii Afrykańskiej (9-16 lipca). Mówiło się nawet, że może gdzieś na uboczu tego szczytu spotkają się ze sobą prezydenci obu krajów, aby może nadać przyspieszenia rozmowom, ale - nie jest to jeszcze pewne i możliwe, że spotkanie to nie dojdzie jednak do skutku?
 
Dlaczego tak w ogóle szczyt UA w Etiopii, skoro miał być w Malawi? Bo władze Malawi ogłosiły, że jeśli prezydent Sudanu Omar Al-Baszir przekroczy granice ich kraju, to zostanie aresztowany zgodnie z międzynarodowymi zobowiązaniami względem MTK w Hadze, który to trybunał ściga Al-Baszira za kierowanie zbrodniami w Darfurze. Więc Unia Afrykańska, która chroni prezydenta, zdecydowała się przenieść szczyt do Addis Abeby, w której zresztą ma swoją siedzibę. Etiopia mniej się, jak widać, przejmuje międzynarodowym nakazem aresztowania.
 
Wczoraj pojawiły się doniesienia o jakimś nowym, "strategicznym" podejściu do rozmów między Sudanami, ale nie wiem jeszcze, na ile to rzeczywiście stanowi przełom, więc wstrzymuję się z entuzjazmem. W każdym razie, na pierwszy rzut oka wielkiego "wow" tu nie widać, choć na pewno zaletą jest fakt, że wszystkie trzy strony - a więc zarówno delegacje Sudanów, jak i zespół mediacyjny (także działający z ramienia Unii Afrykańskiej) - wypowiadały się z pewnym optymizmem o tej zmianie. Na ile to się przełoży konkretnie na owoce rozmów, zobaczymy już może w nadchodzącym tygodniu.
 
2. A tymczasem, protesty w niektórych dużych miastach Sudanu weszły w swój czwarty dzień. W ostatni piątek, po modlitwach, znów doszło do ostrych reakcji służb bezpieczeństwa: gaz łzawiący, pałki, gumowe kule. Gaz wrzucano nawet na teren dużego meczetu w Omdurmanie, z którego uczestnicy modlitw mieli wyjść na ulice, by domagać się końca rządów obecnej ekipy. Atak na ludzi zgromadzonych w meczecie w Wad Nubawi miał miejsce drugi tydzień z rzędu. Meczet ten związany jest z opozycyjną partią byłego premiera Sadika Al-Mahdiego, Narodową Partią Umma. Córka lidera, a zarazem jedna z ważniejszych osób w ugrupowaniu, powiedziała nawet mediom, że służby bezpieczeństwa uciekły się do zastosowania bardzo groźnej i zakazanej broni chemicznej - gazu paraliżującego układ nerwowy. Mówiła o drgawkach i duszeniu się ludzi w odpowiedzi na użycie tego środka. Aczkolwiek, mógł to być także efekt skomasowanego użycia gazu łzawiącego. W każdym razie - nie znalazłem na razie (i obym nie znalazł) potwierdzenia tej informacji, nie spotkałem się z informacjami o ewentualnych ofiarach śmiertelnych (i obym się nie spotkał).
 
Ponad 40-sekundowe nagranie z dzisiejszej demonstracji studentów w okolicach bramu Uniwersytetu Chartumskiego.. W pewnym momencie wjeżdżają samochody z policją..
 
 
3. Ale generalnie, że reżim sudański jest zbrodniczy, to co do tego nie ma wątpliwości. W ogarniętym konfliktem z rebeliantami Kordofanie Południowym (stan na południu kraju) znajdowano już niewybuchy bomb kasetowych - która to broń jest zakazana przez międzynarodowe konwencje i do której posiadania Sudan oficjalnie bynajmniej się nie przyznaje. Ale - dokumentacja ich użycia przeciw własnych obywatelom, cywilom, jest mocna. To tak gwoli przykładu, jakie środki stosuje ten rząd przeciw własnym obywatelom. Ogólnie, bombardowania są niemal chlebem powszednim cywilów w Kordofanie... Myślę, że jest to po prostu forma przeprowadzania czystek etnicznych - próba "wykurzenia" z kraju tych, którzy albo nie są ludnością przynajmniej w przybliżeniu arabską, albo nie są muzułmanami.
 
Bo - jak obwieścił w sobotę prezydent Al-Baszir - Republika Sudanu ma być państwem ściśle islamskim i taki stan będzie sankcjonować nadchodząca konstytucja. Hmm.. może przez jej uchwaleniem ten reżim jednak upadnie?
 
źródła:
 
---
 
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale